Aktualności

Maraton Komandosa 26.11.2016 - Kokotek

Szczęśliwa trzynastka.

Sobotni chłodny poranek 26 listopada, temperatura około zera, pochmurno. Pobudka o piątej, śniadanie, mała kawa, toaleta. Plecak, mundur, rzeczy na przepak (półmetek) - wszystko przygotowane dzień wcześniej. O godzinie 7 ruszam do Kokotka. Czas zmierzyć się po raz kolejny z trasą Maratonem Komandosa. Warzę plecak i zostawiam go strefie, rządzonej przez komisję sędziowską. Idę do biura zawodów by spotkać się z koleżanką z Festiwalu Biegowego w Krynicy i troszkę agitować zawodników na start w tym festiwalu. Spotykam wielu znajomych. Serdecznie witam się z przyjaciółmi Mieciem Łyczakowskim z Braniewa i Robertem Woźnicą z Bierucina, którzy tak samo jak ja mają ukończone wszystkie Maratony Komandosa, a także z Laco Marasem ze Słowacji. Mietek dzieli się ze mną informacją, że dzisiaj jest 13 MK i że ma nade mną przewagę 13 minut po 12 edycjach. Szczerze mówiąc nie sprawdzałem tego wcześniej. Pomyślałem, że może warto pokusić się o zniwelowanie tej przewagi ? Do tej pory, na 12 edycji, Mietek wygrał ze mną 7 razy, a raz wbiegliśmy razem.
O 8:50 jest zgoda na pobieranie plecaków ze strefy, powolutku udajemy się na łąkę skąd parę minut po dziewiątej pada strzał dający znać, że 13 Maraton Komandosa właśnie się rozpoczął.
maraton komandosa 2016 3 20161130 2010446308
Nie szarżując, swoim tempem rozpoczynam bieg, jest dość tłoczno, bo na trasę rusza aż 445 zawodników. Pierwszy kilometr robię w 8:07, troszkę chyba za wolno. Przyspieszam ,robi się troszkę luźniej na 6 km mam 39:48 więc ok.6:40/km. Takie tempo trzymam do 10 kilometra (1:05:11). Teraz postanowiłem, że będę resztę trasy pokonywał marszobiegiem (kilka kilometrów biegu i kilkaset metrów marszem), mniej się zmęczę, a więcej sił zostanie mi na drugą połowę trasy. Kolejne 10 km pokonuję w czasie 1:13:38. Dobiegam do półmetka, czas 2:27:16 co daje średnią 7 min/km, dolewam izotoniki do „camela”, zabieram dwie półlitrowe butelki coca-coli, piję ciepłą herbatę i ruszam na drugi okrążenie. W pośpiechu zapomniałem wziąć żela energetycznego, ale za to miałem batonik w kieszeni więc się trochę uspokoiłem że nie braknie mi "prądu". Gdy ruszałem słyszałem głos spikera, Zenka Nowakowskiego, że na półmetek wpada Mietek, myślę sobie „cholerka to tylko przewaga ok. 2 minut”, czy dam radę? Biegnę więc rozsądne, przeplatając to szybkim marszem, co raz spotykam wcześniej mijanych zawodników którzy teraz mnie wyprzedzają, trochę gawędzimy i posuwamy się do przodu. Na trzydziestym kilometrze mam na zegarku 3:37:45, tempo spada do 7:15. Robi się coraz chłodniej, czuję już osłabienie, organizm się wychładza, ale siła jeszcze jest więc jak biegnę jest mi cieplej. Staram się teraz więcej biec, a mniej maszerować, dobiegam do skrzyżowanie Piłka-Rusinowice (35 km). No już tylko 7 km i będzie meta, utrzymuję tempo w granicach 7:30/km.
Wiedzące już za ok. 50 min będę na mecie, że wreszcie zdejmę ten mokry mundur i buty i że założę ciepłe ciuszki, staram się biec nie zważając już na nic, bo nawet jakby co to się doczołgam do Silesiany 
Metę osiągam po pięciu godzinach, dwunastu minutach i czterdziestu siedmiu sekundach, na 136 miejscu. Medal otrzymuję z rąk płk. Ryszarda Pietrasa zastępcy Dowódcy COS-DKWS. Przebieram się w szatni, zanoszę wszystko do samochodu i wracam na obiad. Spotykam "starą maratońską gwardię", umawiamy się na małe co nieco i rozprawiamy o czasach kiedy to po maratonie były super imprezy z występami artystycznymi i tańcami.
Podsumowując, uważam start w 13 Maratonie Komandosa, za bardzo udany. Poprawiłem czas z zeszłego roku o 23 min. i 13 sek. Jest to mój 4 wynik w historii tego biegu. Moc przyszła w dobrym momencie i jest to niewątpliwie efekt comiesięcznych wypadów na treningi w górach z kolegami z Mafii.
Zawody ukończyło 436 zawodników w tym rekordowa liczba kobiet bo aż 39. Mój przyjaciel Mieciu, z którym rywalizowałem ukończył bieg z czasem 5:34:05. Tak więc te 13 minut odrobiłem z małą nawiązką.

Relacja Kazika Kordzińskiego - GRATULUJEMY !!

maraton komandosa 2016 3 20161130 1465286965
Pełne wyniki MK: http://www.maratonypolskie.pl/wyniki/2016/mkomando6op.pdf
Więce zdjęć: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/maraton-komandosa-26112016

19.11.2016 - I Bieg Tarnowski 10km

19.11.2016 - I Bieg Tarnowski za nami, 10km trialu pełną gębą. W deszczowej scenerii, walczyliśmy z obłoconą trasą, szczerze ...było cudnie :)
Na starcie zameldowało się 6 naszych zawodników.

A jak to wyglądało okiem naszego Wojtka? ...zapraszamy do lektury:

"I. bieg Tarnowski w deszczu i z przygodami.
Na bieg w Tarnowie Opolskim zapisałem się za namową Kazia Kordzińskiego. Gdy dojechaliśmy na miejsce mocno padał deszcz. Przed startem ustawiłem się w strefie na 60 minut. Gdy bieg się rozpoczął było trochę ciasno, szczególnie zaraz jak opuściliśmy stadion. Zacząłem biec w tempie poniżej 6 minut na kilometr i w tym tempie wyprzedzałem innych zawodników, aczkolwiek było to na początku trudne z powodu ciasnoty. Na 3 kilometrze pojawiło się zapowiadane przez organizatorów błoto. Tam moje tempo spadło chyba nawet na 6.30. Jak tylko nawierzchnia zrobiła się twardsza przyspieszyłem i postanowiłem powyprzedzać. Przede mną było rozsianych parę zawodników i od jednego do drugiego z dziką satysfakcją udawało mi się pokonywać kolejne osoby. Zerknąłem na zegarek, który wskazywał tempo 5.20. To dosyć szybko jak dla mnie, jednak czułem się na siłach kontynuować. Na jakimś 6 kilometrze zorientowałem się, że nie mam na sobie pasu z numerem startowy, widocznie źle go zapiąłem. Wpadając na stadion, który kończył bieg okazało się, że trzeba go jeszcze okrążyć, ponieważ meta znajdowała się w innym miejscu niż start. Wykrzesałem z siebie ostatki sił, ponieważ doganiało mnie dwóch zawodników. Czułem, że nie mam z nimi szans i powiedziałem im „jedźcie”. Na to jeden z nich: „Co jedźcie, jedziesz z nami, dawa!j” W ten sposób na pełnej prędkości wpadłem na metę zatrzymując się prawie na dziewczynie, która zawiesiła na mojej szyi medal. Bieg ukończyłem z czasem 55.51, byłem 159 na 228 zawodników a pas z nr startowym udało się odzyskać."

Miejsca:
25. Leszek Swoboda 00:42:34
42. Kazimierz Kordziński 00:45:40
44. Sebastian Kaczmarczyk 00:45:42
52. Krzysztof Wysota 00:46:41
159. Wojciech Gembała 00:55:50
221. Bernadeta Serzysko-Wieczorek 01:12:28

Podziękowania dla organizatorów i pań z miejscowego Klubu Seniora, grochówka - palce lizać :)

Pełne wyniki: http://time-sport.pl/wp-content/uploads/2016/11/Open_Bieg10km.pdf
Zdjęcia: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/bieg-tarnowski-19112016


bieg tarnowski 2016 2 20161130 1865083202

 

Bieg o Szyszkę 14km - Bystra

29.10.2016 Bystra, Wilkowice i Bieg o ZŁOTĄ szyszkę!

Na starcie tego kameralnego górskiego biegu, stanęło dwóch zawodników MTL, Sebastian Kaczmarczyk oraz Monika Tol. Przyłączył się także do nas Kamil Tol.
O 10.00 organizator, przez megafon ogłosił start. Od razu ruszyliśmy pod górę. Kilkadziesiąt metrów asfaltem by później wbiec na leśne ścieżki. Pogoda była na taki bieg dość sympatyczna :) Deszczu brak, chłodno, rześko ale w górach momentami bardzo mocno wiało. Trasa nie należała do łatwych, podbiegi były ostre i dość długie. Jeden z nich miał ponad kilometr. Do tego ścieżki pokryte grubą warstwą mokrych liści i ruszającymi się kamieniami- łatwo było o kontuzję. Ale te nieudogodnienia rekompensowały przepiękne widoki oraz czyste powietrze przesiąknięte zapachem leśnych grzybów. "Bieg o złotą szyszkę" jest biegiem w stylu anglosaskim, co oznacza tyle, że część trasy pokonuje się pod górę a część w dół. Na zmianę. I tak właśnie było. Minąwszy 8 kilometr i punkt nawadniający przy schronisku na Klimczoku 1117 m.n.p.m, aż do samej mety, biegliśmy już w dół. Zdarzało się, że przez małe strumyki i błotnisty rów :) Bieg był bardzo dobrze zorganizowany, trasa świetnie oznaczona, a w trudnych punktach kierowali nas wolontariusze.

W rezultacie jako pierwszy z nas na mecie pojawił się Sebastian z czasem brutto 1:37:56 (126 miejsce open), a druga Monika
(209 miejsce open)1:53:40. Limit czasu wynosił 3 godziny. Na mecie zameldowało się 246 biegaczy.

Wyniki: http://www.bgtimesport.pl/_files/public/wyniki/zlotaszyszka2016.pdf
Zdjęcia: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/bieg-o-szyszk-bystra-14km

bieg o szyszk 2016 9 20161102 1942727714

Step Race - Częstochowa 29.10.2016

Schody, schody, schody.

29 października 2016 roku z okazji IV Częstochowskich Dni Sportu z Tomaszem Majewskim , MOSiR zorganizował nietypowy bieg po schodach, Step Race. Areną zmagań biegaczy był stadion żużlowy Włókniarza Częstochowa. Zawodnicy mieli do pokonania 980 schodów w górę i tyleż samo w dół , czyli to tak jakby wbiec na 54 piętro i zbiec. Trudnością tego biegu było to, że trzeba to było robić interwałowo, czyli góra,dół,góra,dół itd. Pogoda dopisała, nie padało, lecz wiał dość silny wiatr i na dodatek na dole schodów było błotko i woda po nocnych opadach. W imprezie wzięło udział około 50 zawodniczek i zawodników w tym trójka naszych biegaczy. Wyniki jakie osiągnęliśmy wydają się być przyzwoite..
17. Krzysiu Wysota 12:30
23. Kazik Kordziński 12:45
45. Bernadeta Serzysko-Wieczorek 18:18
Zawody ukończyło 48 osób.

Wyniki: www.mosir.pl/media/File/dokumenty/mosir_1481.pdf
Zdjęcia: www.facebook.com/pg/StowarzyszenieSportowaCzestochowa/photos/?ref=page_internal
Zdjęcia u nas: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/step-race-czstochowa-2016

step race 2016 2 20161102 1112032478

Wodzisław Śląski - 23.10.2016r.

Półmaraton i My, czyli jak to się w Wodzisławiu biegało - relacja Kazimierza Kordzińskiego

W niedzielne przedpołudnie ruszamy, Leszek i ja, na kolejny maraton, tym razem do Wodzisławia Śląskiego. Pogoda nastrajała optymistycznie, bo nie padało i zapowiadał sie słoneczny dzień.
Po raz ósmy wodzisławski klub Forma zorganizował zawody biegowe w przepięknej naturalnej scenerii wodzisławskich pól i lasów w dzielnicy Wilchwy, na 3 dystansach: 7 km, 21 km, 42 km, oraz nordic walking na dystansie półmaratonu. Po raz pierwszy nazwane imieniem Zbyszka Marszałkowskiego wieloletniego prezesa tamtejszego klubu, który zmarł nagle w wieku 58 lat.
W planie mieliśmy oczywiście przebiec pełny maraton, lecz po pierwszym siedmiokilometrowym okrążeniu nasze plany zostały zweryfikowane przez trasę i warunki na niej panujące. Podjęliśmy z Leszkiem decyzję że jednak półmaraton nam wystarczy. Po całotygodniowych opadach trasa jaką wyznaczyli organizatorzy przypominała mi "polnego katorżnika". Podmokłe łąki i polne drogi, pola orne ze wschodzącą już oziminą, po których biegło sie jak po gąbce, a czasami nie dało się biec bo buty traciły przyczepność do tego bardzo pofałdowana trasa. Całe zawody pokonaliśmy wspólnie.

Nasze wyniki:
12. Leszek Swoboda 1:57:00
13. Kazimierz Kordziński 1:57:00

kilka fotek: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/wodzisaw-lski-maraton-pomaraton-23102016

wodzisaw lski 7 20161024 1413407194

II Sztafetowy Maraton Miast i Gmin - Radzionków 15.10.2016

II Sztafetowy Maraton Miast i Gmin na Księżej Górze . 15.10.2016 Radzionków. Świetny wynik naszej ekipy!

Mafiozi wystartowali w składzie: Kaziu Kordziński, Paweł Springwald, Artur Kaczmarczyk, Marek Grund, Marek Kapela.
Każdy miał do pokonania dwa razy po dwie pętle po 2,1 km, czyli razem 8,4 km.

I zmiana:
Kazik 8:36/9:09 = 17:45
Paweł 8:17/8:43 =17:00
Artur 7:48/8:14 = 16:02
Marek G. 7:48/8:28 =16:16
Marek K. 7:20/7:54 = 15:14
II zmiana:
Kazik 9:09/9:07= 18:16
Paweł 8:39/8:42 = 17:21
Artur. 7:55/8:07 = 16:02
Marek G. 8:02/8:33 = 16:35
Marek K. 7:34/7:44 = 15:18

Suma:
Kazik 36:01
Paweł 34:21
Artur 32:04
Marek G. 32:51
Marek K. 30:32

Razem 2:45:49 miejsce 8.
Strata do zwycięzców 15:49
Ukończyło 70 sztafet. 18 sztafet pobiegło poniżej 3 godzin.

Pełne wyniki: http://www.entretiming.pl/wp-content/uploads/2015/03/wyniki-Radzionkow.pdf
Kilka fotek: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/ii-maraton-sztafetowy-radzionkow-15102016

 

sztafeta radzionkow 2016 8 20161020 1845016805

Bieg na Molo - 10km Osiek 15.10.2016

15 października pod Oświęcimiem w miejscowości Osiek dwóch braci Zbyszek i Grzegorz Gawlik wystartowali w biegu charytatywnym na 10 km Bieg na Molo. Start i meta była w ośrodku rekreacyjnym Molo Resort. Trasa okazała się wymagająca - liczne podbiegi, 2 km kamienistej ścieżki oraz momentami silny wiatr. Wszyscy zawodnicy otrzymali na mecie pamiątkowy medal oraz ciepły posiłek.

Wyniki:
Bieg na Molo, Osiek 15-10-2016 10 km:

Zbigniew Gawlik open miejsce 35/256 w kategorii 31-45 miejsce 19, czas netto 43:10:55

Grzegorz Gawlik open miejsce 227/256 w kategorii 6-30 miejsce 53 czas netto 1:06:04

Kilka fotek: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/bieg-na-molo-15102016

bieg na molo 2016 2 20161020 1374113673

Spotkanie w SP nr 3 w Lublińcu - 11.10.2016

We wtorek 11 października Aleksandra Cytrycka, Marcin Grabiński i Zbyszek Gawlik spotkali się z uczniami klasy 3a w Szkole Podstawowej nr 3 w Lublińcu. Celem naszej wizyty była "pogadanka" na temat biegania, przeprowadziliśmy także konkursy z nagrodami oraz krotki trening który oczywiście poprowadziła Ola. Nasza trójka została przyjęta bardzo serdecznie, dzieci miały sporo pytań a na zakończenie każdy otrzymał pamiątkowy dyplom ze swoim imieniem oraz mógł sobie wybrać medal, spośród prezentów podarowanych przez członków klubu:)

Dziękujemy uczniom klasy 3a oraz wychowawczyni Pani Irenie Wilk za mile spędzony czas i zachęcamy do aktywnego spędzania czasu.

 

sp nr 3 w lublicu 11102016 4 20161020 1920790397

17 PKO Poznań Maraton 09.10.2016

"Maraton, koziołki i rogale.

W sobotni deszczowy poranek zbiórką przy Lidlu rozpoczęliśmy program "Poznań Maraton 2016". Zapakowani jedziemy po Romana i Darka i ruszamy "11" kierunek Poznań. Po godzinie czternastej docieramy do hotelu, oczywiście jak przystało na mafię, Hotelu Włoskiego. Meldujemy się i ruszamy do biura zwodów, które znajduje się na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Po załatwieniu wszystkich formalności idziemy na pasta party, zaliczamy też targi, by zaopatrzyć się w niezbędne odżywki i ruszamy w miasto w poszukiwaniu świętomarcińskich rogali. Jest to rogal z nadzieniem z białego maku tradycyjnie przygotowywany w Poznaniu z okazji Dnia Świętego Marcina – 11 listopada. W rynku w cukierni nabywamy ten bardzo smaczny wypiek i ruszamy przywitać się z koziołkami. Oczywiście nie zapominamy również o odpowiednim nawodnieniu organizmu przed jutrzejszym maratonem. Idziemy jeszcze na obiadokolację (bardzo smaczny makaron ze szpinakiem i kurczakiem) i wracamy do hotelu. Przygotowujemy się do maratonu i wieczornego meczu. Było ciężko, oczywiście na meczu naszym piłkarzom.
Rano po szóstej pobudka, herbatka, kawa, śniadanie, sprawdzamy pogodę - pada, ale jest 12 °C. Prognozy mówią o opadach ok. godziny 12. Gotowi do maratonu o godz. 8:10 ruszamy na start. Zdajemy rzeczy do depozytu i ustawiamy się w swoich strefach startowych. Leszek zgodnie z założeniami idzie do strefy 3:15, ja i Krzysiu na 3:45, Darek i Romek nieco z tyłu na 4:00.
O 9:00 pada strzał i ruszamy. Nie pada, nawet wychodzi słoneczko, ale co się odwlecze to nie uciecze i ok. jedenastej zaczyna padać, wieje lekki wiatr, a my gnamy do przodu. Na Malcie (25 km) znowu zaczyna padać. Lekki podbieg do ulicy Warszawskiej i jest z górki do centrum. Około 30 km dogania nas Darek, chwilkę biegniemy razem we trójkę, ale Kriss zaczyna narzekać na ból ud więc zwalniamy, a Darek rusza. Krzysiu to debiutant, to jego pierwszy maraton więc tak jak postanowiliśmy biegnę z nim, ale na 33 km daje mi wolną rękę. Trochę się obawiałem, jak go zostawię to się podda. Ale się nie poddał, zwolnił troszkę, a ja pogoniłem za Darkiem. Znowu dłuższy podbieg przy j. Rusałka i poczułem jakiś dziwny przypływ mocy, ale jak szybko przyszło to i szybko poszło, a na ostatniej prostej poczułem ból kolan i powoli doczłapałem do mety. Czas? No cóż dla mnie przeciętny, nie dało sie złamać czterech godzin (4:04:10), bywało lepiej, ale i tak jestem zadowolony. 17 maraton w Poznaniu ukończony.

Troszkę statystyki.
W 16 edycjach wystartowało łącznie 54 286 zawodników, z 53 państw. 83 zawodników ukończyło wszystkie 16 edycje ( w tym gronie jestem też i ja).
Nasza mafijna ekipa w całości dobiegła do mety.
1153/227. Leszek Swoboda 3:31:30
3416/99. Kazimierz Kordziński 4:04:10
3717/373. Dariusz Myrcik 4:09:59
4162/1488. Krzysztof Wysota 4:17:40 - debiut

Nasz przyjaciel Roman Pytel zajął 5701 miejsce z czasem 5:14:57.
Zawody ukończyło 5904 zawodników.

Więcej informacji o maratonie i wyniki na:
www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=1&action=14&code=16843
www.maratonypolskie.pl/wyniki/2016/pozmara6op.pdf

Relacja + opracowanie: Kazimierz Kordziński

Kilka fotek: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/pko-pozna-maraton-2016

pko pozna maraton 2016 2 20161020 1573331138

Spartathlon /Grecja/ 2016 - ultra 246km !

Relacja ze startu w Spartathlonie 2016 Andrzeja Zyskowskiego:


"30.09 o godz. 7:00 stoję pod Akropolem wraz z 391 zawodnikami z całego świata. Sami herosi, jak przystało na miejsce w którym się znajdujemy. Na tą chwilę czekałem co najmniej 4 miesiące, trenując, ale także rezygnując z innych fajnych zawodów, które mogłyby zepsuć start w Spartathlonie.
Zgodnie z prognozą pogody ma być 30st w pełnym słońcu, ale na razie jest jeszcze przyjemnie chłodno. Po standardowym odliczaniu 10...3.2.1 strzał startera i ruszamy, niby spokojnie, ale jednak szybko, bo Zbyszek Malinowski ostrzegł, że droga dalej się zwęża i kręci, więc lepiej nie być w „tłumie” biegaczy, podobno ktoś kiedyś na 2 km skończył swoją przygodę. Biegniemy drogą brukowaną, przez miasto pośród oklasków i dopingujących kibiców. Z każdym kilometrem jest coraz cieplej, cudownie, że na punktach odżywczo-kontrolnych, których jest dużo (średnio co 3km) można dostać lód, aby się schłodzić. Dzięki temu upał jakby mniej doskwiera. Pierwsze 80km biegnę na luzie, z wielką przyjemnością. Niestety ignoruję piasek w butach, co odbija się na 120-140km, gdzie okazuje się, że na prawym śródstopiu mam pęcherz wielkości 8x6cm. Oprócz tego zaczynam odczuwać mięśnie czterogłowe, więc biegnie się już ciężej. Na szczęście zrobiło się już ciemno, więc i chłodniej. Jednak przede mną podejście na Sangas ok.1065m (z poziomu ok. 200m), Na początku asfaltem, później szlakiem, który bardzo fajnie wspominam. Na szczycie nie wytrzymuję i proszę o pomoc medyczną z pęcherzem, nieprzygotowani wolontariusze krzątają się szukając apteczki, tracę ok. 20 min. zanim zresztą sam swoją agrafką przebijam pęcherz, wysuszam stopę, kleję plastrem. Później jeszcze w dwóch miejscach powtarzam „zabieg” ale już trochę sprawniej, średnio ok. 10min na punkcie. Do 200km walczę o utrzymanie dobrej średniej prędkości, ale od tego miejsca zaczyna się coś, czego się nie spodziewałem, ok. 8km asfaltowe podejście, zbyt strome aby biec, zbyt długie, aby szybko pokonać. W tym miejscu uświadamiam sobie, że mimo, iż zostało mi prawie 7h i 46km, złamać 30h w całym biegu raczej mi się nie uda. Lekko zdołowany wdrapuję się pod górkę odczuwając coraz chłodniejsze poranne powietrze (temp.5 st). Aby podwyższyć temperaturę ciała przechodzę do truchtu, jednak pod górę jest to zbyt wyczerpujące, więc czekam, aż wyjdzie słońce. Po pokonaniu tego 8km ciężkiego podejścia okazuje się, że kolejne kilometry też nie są płaskie, a nawet sprawiają wrażenie głównie pod górę. Jednak chcę jak najczęściej biec i mimo, że jest to trucht w tempie 8:00-8:30 tuptam tak uparcie, czekając na osławione ostatnie 10km z górki. W końcu dobiegam do 237km, gdzie faktycznie zaczyna się zbieg, lecz moje zbetonowane nogi z wypęcherzonymi stopami nie chcą kręcić się szybciej niż 8:00-8:30 min/h. Pogodzony z tym faktem przeliczam ile czasu będę jeszcze na trasie i koncentruję się na przepięknych widokach gór otaczających Spartę. A te góry są wyjątkowe, surowe, porośnięte niskimi krzakami, lub zupełnie gołe, z zauważalnymi wyżłobionymi lejami. Świńskim truchtem powoli zbliżam się do 244km, gdzie jest ostatni punkt kontrolny, na którym zostawiłem flagę Polski i koszulkę klubową. Czekają tam na mnie też dzieci z polskiej szkoły, które ostatnie 2,5km biegna ze mną, sprawiając mi ogromną radość. Całe miasto klaszcze, kierowcy trąbią, jestem oszołomiony, to jakieś nieziemskie ostatnie 2,5km. Mimo wielkiego zmęczenia, odczuwam ogromną radość, że się udało, że mimo bólu, błędów dobiegłem z Aten do Sparty śladami Filipidesa. Metą tego biegu jest posąg króla Sparty Leonidasa, do którego biegł po pomoc (w walce z Persami) właśnie Filipides. Moim jednak celem (jak zresztą wszystkich finisherów) było ucałowanie stopy Leonidasa, jako symboliczne zakończenie biegu. Skończyłem po 30godz. 23min. jako 37zawodnik na 392 i jako 3 Polak."

Andrzeju pniesz się w górę, z biegu na bieg udowadniasz, że jesteś już w Ekstraklasie Polskich Ultrasów. Gratulujemy i życzymy byś w zdrowiu dobiegł tam gdzie chcesz !
Mafia Team Lubliniec

Foto:
http://mafiateam.pl/galeria/zawody/spartathlon-2016

spartathlon 2016 6 20161010 1411188086

spartathlon 2016 4 20161010 1624009225

Silesia 2016 - Katowice - Półmaraton

Oto co możemy wyczytać na profilu endomondo Jakuba Olszewskiego:

"Półmaraton Silesia ukończony z czasem 1:40:38 chciało się więcej ale z tego wyniku jestem zadowolony bo biegłem na 100 %, ostatnich metrów prawie w ogóle nie pamiętam - czarno przed oczami. O ile czas nie jest najlepszy to miejsce o dziwo jest dość przyzwoite 201 na 1748 biegaczy którzy ukończyli bieg. Pierwsza połowa biegu zgodnie z planem 10km trochę ponad 46 min, do 14 km miałem wg planu powoli przyspieszać jednak prawie 2 km podbieg pomiędzy 15 i 17 km całkowicie odebrał mi siły, 2km przebyte powyżej 5 min i strata resztki sił pogrzebały szanse na 1:35. Pod koniec próbowałem zejść poniżej 1:40 ale dziś nie było mnie na to stać."

Gratulacje Kuba, jest to ciężka trasa, większość z nas jej zaznała. 1:40 to tutaj bardzo dobry wynik, BRAWO !

Wyniki:
http://live.sts-timing.pl/sm2016/index.php?dystans=1

Foto:
http://mafiateam.pl/galeria/zawody/silesia-pomaraton-2016



silesia 2016 1 20161010 1742616913

Maraton Puszczy Noteckiej - 25.09.2016 Sieraków (Wlkp.)

Maraton Puszczy Noteckiej to impreza biegowa, która w 2015 roku w głosowaniu zorganizowanym wśród biegaczy zajęła 1 miejsce jako najlepszy maraton kameralny w Polsce, a wśród biegów przełajowych w Polsce była 2 (Źródło maratonypolskie.pl)!

Na takiej imprezie nie mogło zabraknąć ekipy Mafia Team Lubliniec. 25.09.2016r. o godz. 10:00 na starcie w Sierakowie (k. Poznania) zjawiło się 6 naszych biegaczy, 3 startowało na dystansie półmaratonu, 3 wybrało pełny dystans. Maraton debiutował w zeszłym roku, półmaraton w tym roku odbywał się po raz pierwszy. Biegi odbywały się na pętli półmaratonu, maratończycy musieli dystans przymierzyć dwukrotnie. Trasa biegu prowadziła przez przepiękne tereny Puszczy Noteckiej, pod nogami główne korzenie drzew, osuwający się mech i masa piachu, momentami biegło się jak po plaży :) Na trasie sporo podbiegów, które nie pozwalały się rozpędzić, a dodatkowo od ok. godz 11:30 wysoka temperatura i ostre słońce utrudniały zmagania. Tutaj warto wspomnieć o samej organizacji biegu, która i w tym roku pozwoli powalczyć imprezie o czołowe miejsca w rankingach.
Doskonałe zabezpieczenie biegu - na trasie oprócz strażaków liczne grono zagrzewających do walki wolontariuszy, nawet gospodarze posesji, przez którą przyszło nam przebiegać z uśmiechem na twarzy częstowali ciastem z domowych wypieków :) Dzień przed biegiem koncert i wykłady, po biegu ciepły posiłek, woda, soki a nawet masaż, lody i piwo i to wszystko w pakiecie :)
Jak na kameralny bieg to pomyślano także o darmowych noclegach oraz możliwości wzięcia prysznica po biegu co nie jest u nas normą.
Jedno pytanie - w jaki sposób organizatorzy zaklepali tak ładną pogodę, na to pytanie nie uzyskaliśmy odpowiedzi ;]

Szkoda tylko, że w klasyfikacji drużynowej udekorowano tylko zwycięzców (rok temu były 3 miejsca) - z pewnością mielibyśmy podium w maratonie. Maraton ukończyło 146 biegaczy, półmaraton 180. Pozdrawiamy ekipę NGB Kłobuck, organizatorów i Kamila Leśniaka, powodzenia !

Monika Tol i Artur Kaczmarczyk stanęli na podium w swoich kategoriach wiekowych, wielkie brawa Mafiozi !!!!

Podsumowując - trudny bieg, bardzo dobra organizacja i niezapomniane wrażania - zdecydowanie polecamy !

Nasi na trasie maratonu
13. Leszek Swoboda 3:37:12 (4m. w kat. M40)
20. Artur Kaczmarczyk 3:42:14 (3m. w kat. M30)
60. Kazimierz Kordziński 4:15:58 (7m. w kat. M50)

Nasi na trasie półmaratonu
28. Sebastian Kaczmarczyk 1:47:16 (11m. w kat. M30)
57. Krzysztof Wysota 1:53:26 (17m. w kat. M30)
111. Tol Monika 2:09:15 (2m. w kat. K20)

Pełne wyniki:
http://www.maratonpuszczy.sierakow.pl/files/file/Maraton-open.pdf
http://www.maratonpuszczy.sierakow.pl/files/file/polmaraton-open.pdf

Kilka fotek: 
http://mafiateam.pl/galeria/zawody/maraton-puszczy-noteckiej-25092016

 
maraton puszczy noteckiej 2016 7 20160927 1996238824

25.09.2016. Tiel. Promenadenloop 9 km

Dzisiaj Tiel nie został zdobyty. Z pustego nawet Salomon nie naleje. Zaledwie czwarte miejsce w kategorii open na 9 km, podczas promenadenloop.

Czas 35:50.

"Jeżeli to jest moje dno na szczęście jest się z czego odbić" - stwierdził Zenek :)

tiel 2016

IX Tour De Kokotek - 25.09.2016

25.09.2019. IX Tour De Kokotek - na rowerach :)

 

dzieci 6 lat:
3. Antoni Grabiński 4:10
5. Jan Grabiński 8:57
chłopcy 11-15 lat:
1. Tobiasz Gruchalski 7:01
4. Błażej Gruchalski 7:06

 

open 60 km:
51/10. Paweł Springwald 2:04:00


Brawo ekipa!


foto: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/tour-de-kokotek-25092016

 

kokotek 2016 3 20160927 1415076137

8 Bytomski Półmaraton, 18.09.2016

Tego dnia odbyła się również sztandarowa impreza bytomskich (i nie tylko) biegaczy - 8 Bytomski Półmaraton, w którym wziął udział jeden z lublinieckich mafiozów Dariusz Myrcik i ukończył go z czasem 1:51:50.

Darek podsumował swój bieg w jednym zdaniu: „Kiedyś połówkę robiłem szybciej” :)

bytomski polmaraton 2016

I Jura Run Dogoń Dinozaura - 18.09.2016 Krasiejów

18 września, przed Parkiem Nauki i Ewolucji Człowieka w Krasiejowie odbył się I Jura Run Dogoń Dinozaura. Pogoda w sam raz do bicia rekordów. Mimo iż chmury straszyły ulewą, o 11:00 zawodnicy ruszyli w pogoń. Trasa prowadziła drogami asfaltowymi oraz gruntowymi które w dwóch miejscach przecinały tory kolejowe. Bieg ten ukończyła z czasem 1:04:28 zawodniczka Mafii Team Lubliniec Bernadetta Serzysko – Wieczorek.

krasiejow 2016 2 20160927 1111001886

Głuchołazy 10km - 17.09.2016r.

Relacja - Kazimierz Kordziński:

"Bieg nie tylko dla Mundurowych.
Głuchołazy, miejscowość uzdrowiskowa na pograniczu Polsko-Czeskim, przywitała nas w sobotnie południe deszczem. Tu po raz czternasty odbywał się Ogólnopolski Bieg Uliczny Służb Mundurowych. W gronie 175 zawodników którzy stanęli na starcie byliśmy i my zawodnicy Mafia team Lubliniec. Trasa biegu bardzo wymagająca, pagórkowata. Cztery pętle po 2,5 km, na każdej z nich 80 m przewyższenia, a właściwie na 1,25 km, bo druga część to zbieg. W sumie 10 km i 320 m podbiegu i tyleż samo zbiegu. Przez cały czas pada deszcz, na zbiegu trzeba uważać by się nie pośliznąć na liściach, żołędziach lub na torowisku przez które przebiegamy. Od początku Leszek ruszył mocno, ja z Pawłem trochę zachowawczo, Marek spokojnie kontrolował środek stawki. Mimo deszczu i temperatury ok.19 °C bieg szczególnie pod górkę daje sie we znaki, jest parno. Po czterech pętlach osiągamy wreszcie metę. Leszek z czasem 41:37 zajmuję 32 miejsce i jest 13 w klasyfikacji niemundurowy, załapuje się na nagrodę w postaci materaca i żartujemy, że wreszcie jak pojedziemy na zawody to nie będzie już spał na podłodze. 52 miejsce z czasem 44:23 zajmuj Paweł i jest 24 niemundurowy. Kazik 61 z czasem 45:04, 33 mundurowy i 11 żołnierz. Marek z czasem 53:23 jest 142 i 87 mundurowy, a 27 żołnierz. Po biegu przebieramy się, oczywiście deszcz dalej pada, idziemy na bardzo smaczny makaron /dawno takiego nie jadłem/ i na dekorację. Ogólnie wracamy zadowoleni bo mimo deszczu wyniki jakie osiągnęliśmy są całkiem przyzwoite."

 

17.09.2016 Głuchołazy
32. Leszek Swoboda 41:37
52. Paweł Springwald 44:23
61. Kazimierz Kordziński 45:04
142. Marek Kocela 53:23

link do wyników. http://www.pulsarsport.pl/index.php?go=wyniki&id=2016
kilka fotek: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/guchoazy-17092016r

 

guchoazy 2016 2 20160919 1179706732 

NOVITA Półmaraton 11.09.2016 - Zielona Góra

Przy 27 stopniowym upale przyszło rywalizować biegaczom 11.09.2016r w V Novita Półmaratonie Zielonogórskim. Około 1500 zawodników w niedzielne przedpołudnie, o godzinie 11 ruszyło trasą biegnącą głównymi ulicami Zielonej Góry. Bieg składał się z dwóch 10kilometrowych pętli, drugie okrążenie kończyło się kilometrowym podbiegiem i metą na stadionie uniwersyteckim. Novita Półmaraton Zielonogórski to także oficjalne Mistrzostwa Polski Wojska Polskiego na dystansie półmaratonu.
Trasa, podobnie jak w ubiegłym roku, bardzo dobrze oznaczona i przygotowana. Organizator co 3,5km rozplanował punkty z wodą i izotonikami. Dodatkowo doskwierający upał na chwilę przestawał dawać się we znaki dzięki kurtynom wodnym, których z pewnością nikt nie omijał.
Artur Kaczmarczyk, jedyny reprezentant Mafii Team Lubliniec w Zielonej Górze ukończył bieg na 219 miejscu, z czasem 1:35:22. Półmaraton ukończyło 1204 uczestników. „Trasa wymagająca, niewiele wypłaszczeń, za to bardzo dużo podbiegów i zbiegów, duchota i niestety zbyt mało wybieganych kilometrów sprawiło, że bieg był dla mnie ciężki. Jednak poprawa zeszłorocznego rezultatu o ponad minutę powoduje, że wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Bieg godny polecenia” - relacjonuje Artur.

Gratulacje Artur :) !!

 

kilka fotek: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/zielona-gora-pomaraton-11092016
pełne wyniki: http://pulsarsport.pl/upload/Open_11.09.2016.pdf



zielona gora 2016 3 20160919 1740532598

Festiwal Biegowy - Krynica 9-11.09.2016r.

Wyniki naszych chłopaków z FB w Krynicy:

09.09.2016. Krynica Zdrój. Bieg Nocny. 7 km
12. Marek Grund 29:14
09.09.2016. Krynica Zdrój. Bieg w Krawacie. 0,6 km
7. Marek Grund 0:01:56
10.09.2016. Krynica Zdrój. Bieg 7 Dolin. 64 km
150. Kazimierz Kordziński 9:48:53
10.09.2016. Krynica Zdrój. Życiowa Dziesiątka. 10 km
393. Marek Grund 0:48:03
10.09.2016. Krynica Zdrój. Runek Run. 17 km
10. Marek Grund 1:29:25
11.09.2016. Krynica Zdrój. Konspol Półmaraton. 21.097 km
62. Marek Grund 1:37:41

376. Kazimierz Kordziński 2:08:47

11.09.2016. Krynica Zdrój. Koral Maraton. 42,195km
88. Marcin Grysiewicz 3:59:58

 

Wspaniała atmosfera, bardzo dobre wyniki i doskonała zabawa. Festiwal Biegowy w Krynicy trzyma poziom :)
Gratulacje !!

kilka fotek: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/festiwal-biegowy-09-11092016-krynica



krynica fb 2016 4 20160919 1710752204

Przełajowa ósemka - 28.08.2016 Blachownia

28 Sierpnia znów Mafiozi zawitali na Przełajowej Ósemce w Blachowni organizowanej przez wspaniałego człowieka Jacka Chudego gdzie mimo upału pokazali prawdziwą klasę oraz ducha walki zajmując aż 3 miejsca na podium.

12. Nowak Zenon 31:34min - 1 miejsce M 40
23. Grabiński Marcin 32:40min
24. Kapela Marek 32:42min
29. Swoboda Leszek 33:11min
49. Wysota Krzysztof 35:09min
74. Springwald Paweł 36:26min
85. Kordziński Kazimierz 37:19min
182. Myrcik Dariusz 42:41min
195. Nowak Dominika 43:41min - 2 miejsce K16
196. Kocela Marek 43:41min
221. Tol Monika 45:02min - 3 miejsce K20
328. Serzysko-Wieczorek Bernadeta 56:15min

Wszystkim serdecznie gratulujemy :))))

Kilka fotek: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/przeajowa-osemka-blachownia-28082016

Wyniki: http://www.zmierzymyczas.pl/images/wyniki/20160828_Blachownia_-_wyniki_bieg.pdf

 

osemka blachownia 2016 1 20160906 1059025547

Piona Gwidona - 27.08.2016 Świerklaniec

27 sierpnia, w Świerklańcu na terenie parku odbył się bieg "Piona Gwidona" Pomimo upału na starcie stawiło się 169 zawodników w tym czterech Mafiozów Leszek Swoboda, Kazimierz Kordziński, Krzysztof Wysota i Bernadeta Serzysko-Wieczorek. Początek biegu to skąpane w słońcu alejki parkowe. Później trasa prowadziła przez leśne ścieżki gdzie było sporo cienia. Krótki odcinek przed metą, któremu znów towarzyszyło słońce nie zniechęcił nikogo. Każdy walczył do ostatniej sekundy aby przekroczyć upragniona linie mety a zaraz potem cieszyć się wynikiem i odpocząć na miękkiej trawie.

Zawodnicy Mafii na mecie pojawili się z następującymi rezultatami:
13. Swoboda Leszek 18:55min
28. Wysota Krzysztof 20:23min
32. Kordziński Kazimierz 20:41min
138. Serzysko-Wieczorek Bernadeta 29:04

Wyniki: http://sts-timing.pl/wp-content/uploads/2016/08/Wyniki_Gwidon.pdf

 

wierklaniec 2016 1 20160906 2026731783

Pogrom Wichra - 20.08.2016 Oleśnica

W sobotę 20 sierpnia po raz szósty zorganizowano Oleśnicki Biegu Błotny „Pogrom Wichra”. W którym wzięło udział dwóch naszych biegaczy Marek Grund i Marek Kocela Trasa mierzyła 8 km i prowadziła przez błoto, brudna wodę, trzęsawiska, zarośla, przeszkody naturalne i sztuczne. Do tego przez cały bieg trzeba było transportować dębowy klocek o wadze 6 kg dla pań i 7 kg dla panów. W tym roku organizator przeszedł sam siebie i wprowadził nowym poziom trudności w biegach przeszkodowych. który chyba jest poza wszystkimi szczeblami drabinki trudności. Przed samym startem wszystkim uczestnikom skuto ręce zapinkami. To wprawiło w osłupienie wszystkich uczestników jak i kibiców. Biegacze mieli przebiec 7,5km z skrepowanymi rękoma trzymając 7kg dębowy klocek który wżynał się w każda cześć ciała. Więzy przecięto na 500m przed meta przy przeszkodzie do której wolne ręce były konieczne. Sam Marek Grund mówi: Byłem przerażony gdy organizator powiedział ze będziemy tak biegli prawie cała trasę. Nie miałem pojęcia jak złapać teraz ten klocek, zastanawiałem się jak mam pokonywać z nim przeszkody. Wyzwanie jednak podjąłem i "pogrom" ukończyłem, mimo ze moje ciało jest w opłakanym stanie gdyż rana pokrywa kolejna ranę, zaczynając od głowy poprzez plecy, brzuch ręce i nogi.
Pierwszy zawodnik na mecie zameldował sie z czasem 1:51:09h. O poziomie trudności świadczyć może również fakt że spośród 160 osób startujących tylko 71 osób ukończyło bieg w regulaminowym czasie 3h.
Bardzo dobre 6 miejsce zajął Marek Grund z czasem 2:10:00h
Marek Kocela dobiegł do mety z czasem 3:38:07. Niestety już po za klasyfikacją.

Jednak wielkie gratulacje nalezą się dla dwóch Marków ! Za trud walki jaki zostawili na trasie POGROM WICHRA !

Relacja na blogu Marka: http://www.festiwalbiegowy.pl/biegajacy-swiat/nowy-poziom-biegow-przeszkodowych-6-pogrom-wichra-zdjecia/pager/0/1#.V88e6_mLTDc
Wyniki:
http://www.pogromwichra.pl/wyniki.php

Fotki: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/pogrom-wichra-20082016

 

pogrom wichra 2016 marek grund 3 20160906 1494612150

Powered by JS Network Solutions