Aktualności

Silesia Marathon - Katowice 04.10.2015

Wyniki naszych zawodników w Silesia Marathon 2015 widoczne sa poniżej. 
4 listopada pogoda niestety nie rozpieszczała, ciężka trasa, ukształtowanie terenu nie sprzyjało osiąganiu życiowych wyników, ale nic w naturze nie ginie.
Organizmy zapamiętają ten wysiłek i następnym razem będzie ogień :)

Nasi w skrócie (miejsce OPEN, czas netto):

200 3:39:09 Leszek Swoboda
413 3:57:31 Zbyszek Gawlik
456 3:59:54 Tomasz Wilk
521 4:05:27 Sebastian Kaczmarczyk
522 4:05:15 Marcin Trzepizur

 

Oprócz wyniku Leszka Swobody pozostali pobiegli w myśl zasady ...veni, vidi i nici (z planu)  cyt. Tomasz Wilk

Link do zdjęć z biegu :

 http://mafiateam.pl/galeria/zawody/pko-silesia-marathon-katowice-04-10-2015

Oficjalne wyniki dostępne są pod adresem:
http://w.sts-timing.pl/pliki/silesia_maraton2015.pdf

XIX Bieg O Nóż Komandosa - Kokotek 02.10.2015r.

XIX Bieg Przełajowy ''O nóż Komandosa'', 02.10.2015r., Kokotek...czyli impreza na której nie mogło zabraknąć naszej dwójki specjalizującej się w bardziej ekstremalnych biegach. Kazimierz Kordziński oraz Martyn Kasperczyk – o których mowa – zaliczyli w sobotnie popołudnie w towarzystwie prawie sześciuset(!) zawodników Służb Mundurowych 10 kilometrową trasę, składającą się z odcinków płaskich oraz licznych wzniesień z dwoma piaskowymi podbiegami na czele. Przed startem krótkie przemówienie wygłosiła m.in. Marta Potasińska – żona generała, dowódcy wojsk specjalnych Włodzimierza Potasińskiego, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Impreza miała na celu wyłonienie Mistrza Polski Służb Mundurowych, natomiast prawo do startu mieli również cywile, którzy spełnili oczywiście wymogi regulaminu – pełne umundurowanie polowe lub ćwiczebne oraz buty z cholewką min. 18 cm. Panowie wybiegali rewelacyjne czasy, oraz zajęli wysokie lokaty – Martyn 73 OPEN/ 9 NIEMUNDUROWY 00:47:46h, st. chor. sztab. Kazimierz 188 OPEN/ 15 NIEMUNDUROWY 00:53:08h. Na mecie każdy zawodnik otrzymał pamiątkowy medal i mógł spróbować długo wyczekiwanej...grochówki wojskowej! Podziękowania należą się dla: Marek Kocela za świetnie wykonaną sesję zdjęcie przed, w trakcie jak i po biegu, oraz dla Sebastian Kaczmarczyk, który dopingował na mecie! Dla wyjazdów w takim towarzystwie na prawdę warto biegać! Martyn oczekuje już tylko 28 listopada, kiedy to w towarzystwie Kazika wystartuje w kolejnej (XII) edycji Maratonu Komandosa, postara się wykonać plan i ukończyć ''Wielki Szlem'', czyli 3 ekstremalnie trudne biegi.

Zdjęcia: http://mafiateam.pl/galeria/zawody/xix-bieg-o-noz-komandosa-2015

Więcej ...zawsze na naszym FanPage https://www.facebook.com/MafiaTeamLubliniec

"Wiara, nadzieja, mi\u0142o\u015b\u0107..."

Mimo, że w Mafii jesteśmy gotowi do wielu wyrzeczeń, aby osiągnąć zamierzony cel, pobić kolejną życiówkę; mimo, że uwielbiamy sportowa rywalizację i walkę o podium ze wszystkich sił to jednak w bieganiu dostrzegamy coś o wiele ważniejszego...

Możecie to "coś" odnaleźć w relacji Marka Grunda z jego niecodziennego biegu...

 

Zapraszamy do lektury! :)

 

Od 17 lat uczestniczę w pieszej pielgrzymce Strzebiń-Częstochowa (około 33 km). Od pięciu lat na swój sposób. Ale po kolei.

Pielgrzymka trwa 3 dni i przypada przeważnie na ostatni weekend i poniedziałek czerwca. W tym roku było podobnie. W sobotę 27 czerwca o godz. 6:00 strzebinianie wyruszają na Jasną Górę. Na miejsce docierają ok. godziny 15:00, po 9 godzinach marszu, w tym trzech 15-minutowych przerwach i jednej godzinnej. Uczestnikami pielgrzymki są chyba wszystkie grupy wiekowe, poczynając od tych najmłodszych, mających nawet po 6-7 lat, po seniorów, nawet po siedemdziesiątce.

Resztę soboty i całą niedziele grupa przebywa w Częstochowie, a w poniedziałek wyrusza do domu.

Dlaczego nie piszę w pierwszej osobie?

W pielgrzymkową niedzielę wieczorem, już od 5 lat wracam do domu wcześniej. Tak, by wcześnie rano, około 3:30, przebudzić się, zjeść lekkie śniadanie, zrobić rozgrzewkę i... pobiec do Częstochowy, do pielgrzymów z mojej parafii, by następnie wrócić z nimi do domu.

Do takie formy pielgrzymkowania namówił mnie pewien biegacz z mojej wioski. Dwukrotnie nawet biegł ze mną. Ze względu na zdrowie musiał jednak odpuścić kontynuowanie swojej pieszo-biegowej pielgrzymki. Pozwoliłem sobie kontynuować tę - mógłbym chyba już nazwać - strzebińską tradycję.

Gdy w niedzielny wieczór przygotowałem się do biegu, poczułem lekki strach. Wiedziałem, że nie mam tyle wybieganych kilometrów, ile bym chciał. Niemniej jednak zdania nie zmieniłem – biegnę. Zjadłem lekką kolację, dla relaksu oglądnąłem film. Położyłem się spać po 22:00. Miałem trochę ponad 5 godzin snu przed sobą, budzik ustawiłem na 3:30. Dobranoc.

Sen oczywiście minął szybko. Nie miałem jednak żadnych problemów z pobudką. Zerwałem się na proste nogi, ubrałem i od razu zjadłem śniadanie. Poranna toaleta i nie zostało nic innego jak intensywna rozgrzewka.

Na trasę do Częstochowy wyruszyłem trochę po godz. 4:00. Było już dość jasno, ale zabrałem mimo wszystko odblask. Jako że na mojej trasie nie było punktów nawadniania, zabrałem półlitrową butelkę wody, a w uszy włożyłem słuchawki. Jak zawsze zresztą.

Widoków na polnej trasie o 4 rano nie brakuje, zapewniam was. Zwierzyna na każdym kroku dotrzymywała mi towarzystwa. Śpiewy ptaków były tak intensywne, że dało się je słyszeć nawet ze słuchawkami w uszach. Zapach powietrza po deszczowej nocy… znacie to?

Tak, to właśnie te chwile, które znają wczesno poranni biegacze i ultramaratończycy. To chwile, w których bieganie jest czymś więcej niż tylko tupaniem o glebę i przemieszczaniem się z punktu A do punktu B. To te biegowe aspekty, które znają wszyscy biegacze z „pasją”, biegacze, dla których nie ważne jest „selfie” z każdego biegu czy zapis trasy z endomondo.

Trasę pokonywałem na tyle szybko, że tylko trzykrotnie spojrzałem na zegarek kontrolując swój limit czasu. Nie opowiem o moich przeżyciach z trasy, zachowam je dla siebie. Nie pochwale się też czasem, ale zostało go sporo w zapasie.

Jasnogórska brama była moja metą. Nikt tam nie czekał z medalem, nie było też kibiców. Był jednak wewnętrzny przypływ radości, uśmiech zagościł na mej twarzy. Przetruchtałem jeszcze do Kaplicy Cudownego Obrazu, aby uklęknąć i podziękować że pozwolono mi w zdrowiu po raz kolejny już przybiec do tego miejsca i powrócić z moimi pielgrzymami.

W pokoju czekali już znajomi, których musiałem obudzić. Ale nie mieli mi tego już za złe. Wykąpałem się, zjadłem śniadanie, odetchnąłem przez chwile, by o 8:00 wyruszyć z pielgrzymami do swojej wioski… Chciałbym kontynuować tę tradycję tak długo, jak Bóg da siłę...

Podsumowując:

Opłata startowa 0zł

Punkty z woda na trasie – 0

Medal na mecie – brak

Koszulka w pakiecie –brak

Ulotki i tona innej (zbędnej) makulatury – brak

Satysfakcja na mecie – większa niż po ultra.

 

Marek Grund

Rewelacyjny początek biegowej przygody w Radomsku - relacjonuje Sebastian Kaczmarczyk

28.06.2015r. odbył się III Radomszczański Bieg Uliczny Memoriału Mariana Szymańskiego, członka Szarych Szeregów oraz trenera lekkiej atletyki MKS Radomsko, wychowawcy wielu mistrzów i reprezentantów Polski.

Na starcie stanęło 139 osób, trasa liczyła 10 km i składała się z 3 pętli.Trasa była dość trudna, dłuższy płaski podbieg na ulicy Stodolnej był tylko preludium do 20 metrowego przewyższenia na odcinku 100m na ul. Pustej, na 2 i 3 pętli wielu zawodników nie podbiegało a podchodziło pod to wzniesienie. Organizatorzy chwalili się, że dostają sygnały iż jest to jedna z trudniejszych tras ulicznych na dystansie 10km w tej części kraju, gdzie zazwyczaj trasa jest płaska i szybka.

Pomimo panującej duchoty i nie najłatwiejszej trasy zawodnik Mafii Team Lubliniec, Artur Kaczmarczyk po zaledwie 4 miesiącach przygody z bieganiem wystrzelił z wynikiem 41:10min (41:07min netto) co dało mu 28 miejsce a 12 w swojej kategorii wiekowej. Sebastian Kaczmarczyk nie z powodu kontuzji nie ukończył zawodów schodząc z trasy po pierwszej pętli (13:19min)
Wygrał reprezentant LKS Omega Kleszczów Radosław Berencz z wynikiem 34:17min, wśród kobiet najlepsza była zawodniczka WKB Meta Lubliniec Agnieszka Kuzyk, jej czas to 37:53min.
Pełne wyniki można sprawdzić tu: http://inestiming.pl/index.php?idm=15&event=106

Brawo Artur, tylko tak dalej !!
Od strony technicznej pomiarem czasu zajęła się firma inesSport, organizacja na bardzo dobrym poziomie, zabezpieczenie medyczne, jasno i klarownie oznaczona trasa, ochotnicy oraz policja w kilku punktach trasy czuwali nad bezpieczeństwem, a na mecie pamiątkowe medale + napoje energetyczne od sponsora. To wszystko bez wpisowego !

Więcej informacji o biegu pod linkiem: http://www.radomsko.pl/informacja-Memoria%C5%82_Mariana_Szy…

Gratulujemy!

14.06.2015 V Kłobucki Bieg Leśny

Dystans do pokonania to 11,1km. Bieg był organizowany przez NGB Kłobuck, którzy zapewnili świetną organizację, wspaniałą atmosferę oraz... darmowy start :) Zawody rozpoczęły się o godz.10. Praktycznie cała droga przebiegała leśnymi duktami,o różnorodnej nawierzchni - od piachu gdzie nogi uciekały do tyłu, przez kamienie, aż po kałuże, a nawet błoto. Na trasie ustawione były dwa punkty z wodą na 4 i 8 km.
Mafię reprezentowało dwóch zawodników - niezniszczalny Kaziu Kordziński, który z czasem 0:51:20 uplasował się na 61 miejscu oraz Marek Kocela - zdobywca 172 miejsca z czasem 1:03:28 .

"Mój pierwszy cel to nie dobiec ostatni, natomiast później chciałem przebyć ten dystans w czasie około 1godz i 15 min. Jak widać udało się osiągnąć oba:)" - komentuje po biegu Marek.

Gratulacje dla naszych zawodników oraz podziękowania dla Marka za relacje i foty

II Bieg Sylwana w Lublińcu 13.06.2015

Bieg odbywał się w 33-stopniowym upale i trasa była trudniejsza niż podczas etapu w Patoce, co jednak nie przeszkodziło Markowi Kapeli zając 2 miejsce i utrzymać 2 miejsce w klasyfikacji generalnej.
Do 6km Marek biegł wraz z Danielem Dulskim z WKB Meta - późniejszy zwycięzcą i rekordzista trasy utrzymując tempo 4min/km po czym przyspieszyli by na 7km odbiec już kolejnemu zawodnikowi na ok.100m. Na finiszu mocniejszy okazał się Dulski zwyciężając w biegu i zachowując pozycje lidera w generalce.
W biegu treningowo wystartował również Kaziu Kordziński w ramach przygotowań do maratonu w Dolomitach.

Wyniki (miejsce, nazwisko i imię, czas):
2. Kapela Marek 00:39:25
31. Kordziński Kazimierz 00:50:38

Bieg ukończyło 75 osób.

VII Kwietny Bieg 24h w Lisowicach 29/30.05.2015

                                                                                                                                    Foto: Aneta Kaczmarek/Dziennik Zachodni

Zwycięstwo pasji, woli walki i miłości do sportu w atmosferze wzajemnego wsparcia, czyli Mafia Team Lubliniec na VII Kwietnym Biegu 24h w Lisowicach!

Bieg 24-godzinny to taki bieg w którym liczy się nie szybkość, a pokonany dystans, ale... w przypadku Kwietnego Biegu dystans ma mniejsze znaczenie, niż ogrom wysiłku i poświecenia włożony w jego pokonanie. I tutaj Mafiozi dali z siebie wszystko, wszystko co najlepsze - by osiągnąć zamierzony cel; by zwyciężyć; by ustanowić rekord trasy; by czerpać radość z biegania; by przekroczyć własne granice; by nie dać się złamać, gdy przyszedł kryzys; by walczyć nadal gdy organizm odmawiał posłuszeństwa; by podnieś upadającego kolegę; by pokazać, że dewiza: "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" jest nadal żywa w sercach ludzkich!

Wyniki (miejsce, imię i nazwisko, okrążenie, dystans):

1. Andrzej Zyskowski / 135 / 182,520km (rekord trasy!)
2. Marcin Grabiński / 132 /  178,464km
12. Martyn Kasperczyk/ 74 / 100,048km
14. Tomasz Wilk/ 74 / 100,048km
19. Kazimierz Kordziński/ 62 / 83,824km
59. Krzysztof Gruchalski/ 37 / 50,024km
63. Tobiasz Gruchalski / 35 / 47,320km (6. w kat. GIM/M!)
67. Błażej Gruchalski / 34 / 45,968km (5. w kat SP/M!)
92. Zbyszek Gawlik / 30 / 40,560km
93. Artur Kaczmarczyk / 30 / 40,560km
94. Iwona Gawlik / 30 / 40,560km
103. Marek Kocela / 28 / 37,856km
106. Marek Kapela / 28 / 37,856km
116. Sebastian Kaczmarczyk / 27 / 36,504km
130. Paweł Springwald / 27 / 36,504km
149. Aleksandra Cytrycka / 24 / 32,448km
209. Przemysław Cytrycki / 11 / 14,872km
241. Wojciech Gembała / 7 / 9,464km
320. Radek Gembała / 3 / 4,056km (39. w kat SP/M!)
328. Julia Gawlik / 3 / 4,056km (33. w kat SP/K!)

Łącznie 20 zawodników Mafii pokonało dystans 1129,524km.
Ogólnie w biegu wzięło udział 346 zawodników, którzy przebiegli łącznie 10362km!

25.05.2015 Run of Spirit - Berlin

Berlin, Niedziela 25.05. Organizowany przez Evangelisches Johannesstift - Run of Spirit urzeczywistnia wizję społeczeństwa, które nie wyklucza nikogo. W biegu mogą wziąć udział osoby pełnosprawne oraz osoby z niepełnosprawnością. Szczególnym aspektem biegu jest połączenie aktywności sportowej, integracji, profilaktyki zdrowotnej oraz finansowego wsparcia działań podejmowanych na rzecz osób niepełnosprawnych. Wzięli w nim udział zawodnicy Mafia Team Lubliniec:)

 

10 km (ukończyło 207 mężczyzn; kobiet 98 - razem: 305)

 

Marcin Grabiński - 6 miejsce, 2 w kat. wiek. czas 39:25
Marek Kapela - 7 miejsce, 2 w kat.wiek czas 39:26
Kazimierz Kordziński - 30 miejsce, 2 w kat.wiek. czas 44:55
Krzysztof Gruchalski - 233 miejsce, 18 w kat.wiek czas 1:01:01

 

5 km (ukończyło 103 mężczyzn; kobiet 140 - razem 243)

 

Tobiasz Gruchalski 63 miejsce, 4 w kat wiek. czas 28:13

 

Gratulujemy!

23.05.2015 VI Edycja Akcji Polska Biega w Koszwicach

Rodzinna atmosfera, ciepłe przyjęcie każdego uczestnika biegu,domowej roboty kompot w nagrodę i 5km leśnej trasy - w takich okolicznościach chce biegać cała Polska! Gdzie? Oczywiście w Koszwicach podczas ogólnopolskiej akcji Polska Biega organizowanej przez START KOSZWICE, gdzie wystartowało 7 naszych zawodników.

W minioną niedzielę bardziej od wyników liczył się sam sport i przebywanie w towarzystwie ludzi dzielących ta samą pasję. Mimo zachmurzonego nieba i padającego od czasu do czasu deszczu twarze każdego biegacza pozostawały pogodne. Organizatorzy jak zawsze, zadbali o to by wydarzenie pełne było tylko pozytywnych emocji. Gospodarze witali się z każdym uczestnikiem biegu osobiście, prezes Mateusz kręcił film z biegu zaczepiając niemalże każdego, który znalazł się w zasięgu jego kamery :)

Trudne warunki na trasie nie przeszkodziły pobić rekordu trasy Jarkowi Grabowskiemu z KB Florian Zajączki Drugie o 19 sekund - czego serdecznie mu gratulujemy!
Paru naszych zawodników również wywalczyło życiówki - gratulacje!
Szczególne gratulację należą się Karolinie, która w asyście męża Tomka udanie zadebiutowała w oficjalnym biegu! :) Gdy razem mijali metę cierpliwie czekali na nich (mimo padającego deszczu!) prawie WSZYSCY uczestnicy, którzy nagrodzili ich gromkimi brawami i... głośnym: "Gorzko! Gorzko!" ;)
Na koniec, już pod zamkniętym dachem odbyła się dekoracja zwycięzców oraz tych, którzy uczestniczyli w każdej edycji Polska Biega w Koszwicach od początku (Aktywni dla Aktywnych) i tutaj wyróżnienie otrzymał nasz Kaziu Kordziński :)

Wyniki (miejsce, imię i nazwisko, czas netto):

13. Zbyszek Gawlik 0:20:20 (personal best)
16. Kazimierz Kordziński 0:21:00
29. Dariusz Myrcik 0:23:46
46. Wojciech Gembała 0:27:48 (personal best)
52. Iwona Gawlik 0:30:25
57. Karolina Wilk 0:45:21 (debiut)
58. Tomasz Wilk 0:45:22

Dziękujemy organizatorom za fantastyczną imprezę! Będziemy wracać!

 

23.05.2015 Bieg św. Urbana w Strzebiniu

 

Mafijnych killerów 2-óch na Biegu św. Urbana w Strzebiniu na 10km, czyli Marki znowu na podium i... z rowerem :)

Chłopaki ostatnio nas przyzwyczaili, że tam gdzie biegną to odnoszą sukcesy, także nie mogło być inaczej i tym razem :)

Marek Kapela m. 5 w OPEN, m. 2 w M30 z czasem: 00:37:10
Marek Grund m. 14 w Open, m. 6 w M20 oraz Mistrzostwo Strzebinia z czasem 00:41:23!

Gratulujemy chłopaki! :)

Relację z biegu i historię roweru :)  możecie przeczytać klikając link poniżej:

http://www.festiwalbiegowy.pl/…/strzebin-kameralny-bieg-amb…

Powered by JS Network Solutions